Zmiany klimatyczne spowodowały, że rzeka prawie wyschła, podobnie jak studnie, a dostęp do wody pitnej jest „na wagę złota”. W Miniewiczach nie ma wodociągu. Mieszkańcy od lat składają do gminy pisma z prośbą o jego podłączenie. Jednak władze ignorują problem – by nie powiedzieć, nomen omen, „olewają” – podsuwając mieszkańcom kolejne sposoby na zdobycie wody.
Najpierw zatrudniają okolicznego strażaka, by dwa razy w tygodniu napełniał Miniewiczanom baniaki. Potem sugerują, żeby o mieszkańców wsi zatroszczyli się członkowie ich rodzin i zaopatrywali w ciecz zdatną do picia. W końcu proponują pobieranie wody z kranu znajdującego się w łazience budynku gminy.
Absurd goni absurd. Wójt tłumaczy się nieopłacalnością wszelkich inwestycji, bo w Miniewiczach mieszka kilkanaście osób. „Czyli ludzi za mało, żeby mogli żyć w XXI wieku” – komentuje narrator. Gmina inwestuje tam, gdzie inwestują deweloperzy – mówią mieszkańcy i zdają się mieć rację.
Absurdalność sytuacji, w jakiej znaleźli się mieszkańcy Miniewicz, podkreślona została dzięki przemyślanej formie. Joanna Sikora i Żmicier Kościn posługują się żartem i ironią na wielu płaszczyznach opowieści. Otwierają reportaż tak, by zestawić „sielskość i anielskość” wsi z brakiem wody w kranie i koniecznością jej grzania w starym piecu; a odgłosy natury kontrastują z lekką, zabarwioną dowcipem warstwą muzyczną, stanowiącą prześmiewczą przeciwwagę dla bardzo poważnych wypowiedzi burmistrza gminy, który „stara się jak może”, ale na staraniach się kończy.
Sikora i Kościn – jako narratorzy opowieści – wykorzystują możliwości języka, by wyrazić swój stosunek do rzeczowości, dlatego mówią o „nie-olewaniu” sprawy przez gminę czy o tym, że „pisma [mieszkańców] dotarły (…), ale woda już nie”.
Siłą reportażu są sceny z codziennego życia Miniewiczan. Dzięki nim opowieść nabiera naturalności, bohaterowie stają się nam bliscy, podobnie jak ich problem. Kwintesencją niedorzeczności braku wody we wsi jest scena zamykająca reportaż, kiedy to mieszkańcy, wraz z reportażystami, zaglądają do wnętrza rynny w poszukiwaniu kropel deszczu. Niestety odpowiada im echo.
Reportaż do odsłuchania „Na wagę złota” – reportaż Joanny Sikory i Źmiciera Kościna
O reportażach finałowych w konkursie Audionomia Award 2025 piszą Kinga Sygizman i Joanna Bachura-Wojtasik.