Spacer, który zmienił sposób słuchania
Jesienią 2023 roku podczas festiwalu odbył się Dzień Audio – pierwszy moment tak wyraźnej obecności Audionomii w tym wydarzeniu. W jego ramach zorganizowane zostały warsztaty field recordingu poświęcone poszukiwaniu akustycznej tożsamości Łodzi.
Niewielka grupa uczestników pod opieką Bartka Panka wyruszyła wtedy w miasto z rejestratorami, słuchawkami i zapasem baterii. Plan powstał wspólnie, choć motyw przewodni był jasny: wsłuchać się w miasto, które przechodzi nieustanną przemianę – z przemysłowego w usługowe, z robotniczego w nowoczesne.
Spacer trwał kilka godzin. Uczestnicy słuchali przestrzeni pomiędzy – miejsc, w których stara Łódź styka się z nową.
Tuż obok Muzeum Kinematografii odnaleźli fragment ulicy Targowej, gdzie nawierzchnia zmienia się nagle z wysłużonej trylinki w gładki asfalt. W węźle przesiadkowym, zwanym „stajnią jednorożców”, słuchali koncertu tramwajów śpiewających na łukach torów. W przejściu podziemnym, pełnym pogłosów kroków i rozmów, rozbrzmiało niespodziewanie skrzypcowe „Hallelujah”.
Były też dźwięki nowej Łodzi – młotki, wiertarki, piły do betonu, koparki i dźwigi pracujące przy budowie tunelu kolejowego pod centrum miasta. I coś jeszcze: rowery, które coraz częściej przecinają miejską przestrzeń. Ich cichy szum trzeba było czasem wręcz wyłapywać z miejskiego zgiełku.
Z tych nagrań powstał później krótki soundscape – pięciominutowa opowieść o mieście w trakcie zmiany. O Łodzi, która nie ma jednego dźwięku, ale ma ich wiele.
Rozmowa o DNA opowieści dźwiękowej
Kilka dni później festiwalowa przestrzeń zamieniła się w miejsce refleksji nad samą naturą reportażu audio. W debacie o DNA radiowych opowieści spotkali się twórcy nominowani w konkursie reportaży dźwiękowych oraz członkowie jury.
Rozmowa szybko wyszła poza ramy tradycyjnego radia. Jedną z najważniejszych myśli było przekonanie, że reportaż nie jest już wyłącznie radiowy – jest przede wszystkim audialny. Tworzony jest w rozgłośniach, ale także poza nimi: w podcastach, w internecie, w niezależnych projektach.
Joanna Bachura-Wojtasik mówiła o wyjątkowości materii dźwięku – takiej, której nie sposób przełożyć na inne media. Agnieszka Pacho podkreślała rolę szczegółu i detalu w budowaniu narracji. Joanna Sikora przypominała o intymności tej formy i o zaufaniu bohatera, który oddaje swoją historię w ręce autora.
Anna Dudzińska powiedziała zdanie, które wracało później w wielu rozmowach: że dźwięk potrafi przenieść słuchacza do innego świata. A Henryk Dedo przypomniał coś jeszcze prostszego i fundamentalnego – że reportaż istnieje dzięki człowiekowi i dla człowieka.
W tej rozmowie często powracało jedno słowo: słuchanie. Nie tylko jako technika, ale jako postawa. Uważność wobec drugiego człowieka i wobec świata.
Spotkanie, które buduje środowisko
Rok później Łódź znów stała się miejscem spotkania ludzi dźwięku. W październiku 2024 odbyła się trzecia Międzynarodowa Konferencja Reportażu Dźwiękowego Audionomia.
Przez kilka dni Muzeum Kinematografii wypełniło się reportażystami, badaczami, podcasterami i realizatorami dźwięku. Program obejmował odsłuchy nominowanych reportaży, warsztaty, wykłady i dyskusje o sztuce audialnego opowiadania.
To właśnie wtedy szczególnie wyraźnie było widać, jak bardzo środowisko reportażu dźwiękowego potrzebuje takich spotkań. Wspólnego słuchania, rozmów o technice, etyce i formie. Dzielenia się doświadczeniem – zarówno przez uznanych twórców, jak i przez debiutantów.
Kulminacją wydarzenia była gala Audionomia Award – święto twórców dźwiękowych opowieści. Nagrody trafiły do autorów, którzy potrafią opowiadać świat z wrażliwością, odwagą i mistrzowskim wyczuciem dźwięku.
Ale równie ważna była atmosfera – coś, co trudno zapisać w programie wydarzenia. Energia spotkania, koleżeńska życzliwość i poczucie, że powstaje wspólnota ludzi słuchających świata podobnie.
Miasto, które zaczęło brzmieć inaczej
Dziś, gdy wspominamy te trzy wydarzenia – warsztaty, debatę festiwalową i konferencję Audionomia – widać je jako fragment jednej historii. Historii o tym, jak w Łodzi powstawała przestrzeń dla dźwiękowych opowieści.
To była historia współpracy: Fundacji Audionomia, Muzeum Kinematografii, środowiska akademickiego i twórców z różnych miejsc Polski i Europy. Historia spotkań, które pokazały, że reportaż dźwiękowy jest nie tylko gatunkiem medialnym, ale także formą wrażliwości.
Bo kiedy słuchamy uważnie, zaczynamy widzieć więcej.
A może właśnie wtedy – jak powiedział kiedyś jeden z uczestników festiwalowej debaty – kiedy zamykamy oczy, dopiero naprawdę widzimy historię.
Autorka tekstu: Joanna Bachura-Wojtasik