Litery, które wracają z ciszy i ciemności. O reportażu "Odzyskany alfabet" Kasi Michalak

Reportaż Katarzyny Michalak „Odzyskany alfabet” jest opowieścią, która wymyka się prostym definicjom. Zaczyna się jak intymne spotkanie z niezwykłą bohaterką, a właściwie – przewodniczką po świecie pamięci, języka i duchowego dziedzictwa. emet ezell, poet(a/ka) mieszkający(-a) w Berlinie, przywołuje historię swojej rodziny nie tylko słowami, lecz także materią liter, ciężarem czcionek, rytmem druku. Ta historia ma w sobie coś mistycznego: jest jak powolne odsłanianie ukrytego alfabetu własnej tożsamości.

Fot. Robert Sawa, Dom Słów

Michalak prowadzi narrację niezwykle subtelnie. Nie spieszy się z odkrywaniem faktów, pozwala bohaterce wybrzmieć, wsłuchuje się w jej sposób mówienia, w zawahania, oddechy, ciszę. Dzięki temu opowieść o odkryciu żydowskich korzeni po latach staje się czymś więcej niż historią rodzinną. To doświadczenie duchowego przebudzenia, próba odpowiedzi na pytanie, kim jesteśmy wobec języka, pamięci i historii zapisanej w ciele.

Największą siłą reportażu pozostaje jednak warstwa dźwiękowa. „Odzyskany alfabet” jest utworem niemal haptycznym – słyszymy fakturę papieru, stuk czcionek, szelest kartek, typografię zamienioną w dźwiękowy pejzaż. Każdy dźwięk wydaje się znaczący, jakby niósł pamięć dawnych słów. Michalak z ogromną wrażliwością komponuje audialną przestrzeń, w której druk staje się muzyką, a pojedyncze litery brzmią jak ślady po utraconym świecie. To radio niezwykle uważne, wyczulone na najmniejsze brzmienie i na ciszę, która często mówi więcej niż komentarz.

Fabuła reportażu rozwija się jak droga inicjacyjna. Od odkrycia rodzinnej historii, przez naukę dawnych technik drukarskich w lubelskim Domu Słów, aż po podróż do łotewskiego Sabile i prezentację własnych wierszy w starej synagodze. Ten powrót ma wymiar symboliczny – jak odzyskiwanie utraconych liter własnego imienia. emet ezell układa czcionki w nowe konfiguracje, ale jednocześnie próbuje ułożyć siebie na nowo: pomiędzy wywłaszczeniem a zakorzenieniem, destrukcją a odbudową, pamięcią a teraźniejszością.

Katarzyna Michalak stworzyła reportaż niezwykle delikatny i głęboki. „Odzyskany alfabet” mówi o błądzeniu, o poszukiwaniu siebie w szczelinach historii, ale także o odnalezieniu miejsca, choćby tylko na moment – w słowie, w dźwięku, w geście druku. To opowieść o tym, że język nie jest jedynie narzędziem komunikacji. Może być schronieniem, rytuałem i śladem duchowej ciągłości.

Realizacja Piotr Król. Muzyka Artur Giordano. Tłumaczenie wypowiedzi emet ezell czyta Paulina Prokopiuk.

Reportaż do odsłuchania na stronie Radia Lublin 18.12.2025 Katarzyna Michalak „Odzyskany alfabet”

Tekst napisała Joanna Bachura-Wojtasik

This website uses cookies

We inform you that this site uses own, technical and third parties cookies to make sure our web page is user-friendly and to guarantee a high functionality of the webpage. By continuing to browse this website, you declare to accept the use of cookies.