Pod koniec września, w ramach projektu „Społeczne Spacery Dźwiękowe” na wycieczkę po zakamarkach gdańskiego Wrzeszcza zabrali nas Magda Świerczyńska-Dolot i Marcin Dymiter.
Karl Schlögel w tekście Odkrywanie nowoczesnej Europy – próba archeologii w zwięzły sposób otwiera temat miasta jako wielopoziomowego tekstu, może nawet eposu o mieszkańcach. Czytamy:
Niewiele jest rzeczy bardziej ekscytujących niż odszyfrowywanie tekstu miast. Odnaleźć tam można tyle warstw, przeplata się tam ze sobą tyle idiomów i stylów, konkuruje ze sobą tyle perspektyw, możliwych jest tyle różnych odczytań. Przede wszystkim jednak – tekst miast ciągle jeszcze powstaje.
Myślę ile elementów łączy się z czytaniem – ta umiejętność sięga do logiki języka, składni, gramatyki, historii i wielu innych obszarów. Aby móc odczytywać niuanse zawarte w tekstach warto praktykować czytanie, przechodząc do poziomu czytania ze zrozumieniem. Tekst – miasto posiada własną gramatykę, składnię, liczne aluzje, których nie da się tak łatwo uchwycić. Możliwe, że spacer dźwiękowy – otwarcie ucha, jest nauką miejskiej gramatyki a może obszarem fonetyki? Miasto wytwarza głosy, głoski… W niektórych miejscach słychać je zdecydowanie lepiej. Nasz spacer dźwiękowy koncentruje się na nieoczywistych miejscach – przejściach, korytarzach, miejskich przesmykach pomiędzy teraźniejszością a przeszłością. Jak czytać krajobraz, w którym wciąż są widoczne elementy a może i słyszalne odgłosy przeszłości?