Co trzecia kobieta w Unii Europejskiej pada ofiarą przemocy w domu, w pracy lub w miejscu publicznym. Przemoc wobec kobiet często pozostaje jednak niewidoczna ze względu na to, że tylko co czwarta ofiara zgłasza incydent odpowiednim organom. Wiele kobiet uważa, że nadużycia, których zostały ofiarami są powodem do wstydu, że nikt im nie uwierzy lub, że nie zostaną potraktowane na poważnie. Do tego dochodzi lęk związany z konsekwencjami, jakie mogłoby przynieść zgłoszenie przemocy. Jak wygląda codzienność życia z katem rodzinnym?
Reportaż „Uwalniam się od ciebie” autorstwa Małgorzaty Nabel-Dybaś z Radia Zachód otwiera drzwi, za którymi rozgrywa się koszmar trzech kobiet: żony - Joli, córki i przyrodniej córki. Kobiety są ofiarami przemocy psychicznej i fizycznej ze strony Tomka, mężczyzny, z którym Jola przeżyła dziewięć lat małżeństwa jako jego czwarta żona. Relacja, która miała być najpiękniejszą w jej życiu zamieniła się w wykańczającą ją truciznę. Bohaterki reportażu odważyły się powiedzieć o swoich doświadczeniach mimo strachu, lęku i obaw.
Początki związku Joli z Tomaszem były normalne. Jej partner był farmaceutą i poznali się w szpitalnej aptece. Mimo niepokojących sygnałów, które już na starcie zaczęły się ukazywać kobieta je ignorowała i usprawiedliwiała. Ludzie znający Tomasza, także wspominali jej, by uważać, wchodząc w relacje z nim. Jednak po jakimś czasie, różowe okulary, które przyciemniały faktyczny obraz związku, zaczęły powoli blaknąć. Przemoc w relacji zaczęła eskalować i przyjmować różne formy. Występowała częsta przemoc fizyczna; szarpanie, bicie, ale także bardzo poważna przemoc psychiczna, która bezpowrotnie zmieniła psychikę Joli.
Mechanizmy oprawcy były znane przez ofiarę, zauważała jak i kiedy problemy eskalowały. Z samego początku, Tomasz stawiał się w roli bohatera; miał on wydostać swoją partnerkę z przeszłego toksycznego związku. Obdarzał bohaterkę uwagą, obsypywał komplementami i intensywnymi wyznaniami miłości, co stanowi formę przemocy nazywaną love bombingiem. Po czasie fasada mężczyzny opadła, odkrywając oblicze człowieka przemocowego, manipulującego, karmiącego się bólem innych. Mimo wszystko bohaterka pod wpływem partnera usprawiedliwiała jego zachowania, często obwiniając za nie siebie samą.