Wystarczy zamknąć oczy, aby wyobrazić sobie świat. Intymny, bliski, taki, który nie mówi do nas wprost, a posługuje się metaforą. Fundacja Audionomia od samego początku swojego funkcjonowania wierzy, że dźwięk ma ogromną moc, a opowieści dźwiękowe trzeba prezentować szerszej publiczności. Nie tylko tej przed radioodbiornikami, ale też tej, która pragnie w kameralnym towarzystwie, w półmroku, bez telefonu komórkowego posłuchać i podyskutować.
„Film bez Obrazu” to cykl, który realizowaliśmy nie tylko w Łodzi, ale także w Gdańsku. Odsłuchy odbywały się w Mediatece Europejskiego Centrum Solidarności, dzięki wsparciu Miasta Gdańsk. Reportaże podejmowały tematy różnorodności kulturowej, Inności, tolerancji.
Na początku był „Las”
Cykl rozpoczął odsłuch reportażu pt. „Las” Piotra Pawlaka – zwycięzcy pierwszej edycji naszego konkursu „Audionomia Award”. Była to przepiękna dźwiękowo opowieść o granicy polsko-białoruskiej.
Kolejnym prezentowanym reportażem był „Złoty Chłopak” Katarzyny Michalak z Radia Lublin – niezwykła opowieść o Żydzie polskiego pochodzenia, urodzonym w podłódzkich Brzezinach, który założył w Amsterdamie jedno z najpiękniejszych kin na świecie – Theater Tuschinski.
W odsłonie jesiennej usłyszeliśmy z kolei reportaż „Biała książka Gabi Maj”, wyprodukowany przez Polskie Radio Katowice, autorstwa Anny Dudzińskiej. Opowieść Gabi Maj – fotografki, która robiła zdjęcia Afgankom w więzieniu, to równocześnie opowieść o współczesności, bardzo uniwersalny wgląd w kulturę kobiet w islamie. „Nie wszystko jest czarno-białe” – mówi w reportażu Gabi Maj.
Kolejną opowieścią były „Tunele Miłości. Przystanek Las Vegas” Małgorzaty Żerwe oraz Davida Zane Mairovitza. Była to okazja, aby posłuchać opowieści autorki o zabawie dźwiękową formą oraz o ciekawym, śmiesznym, plastikowym, amerykańskim folklorze.
Gdański cykl „Filmu bez Obrazu” zakończył wspólny odsłuch reportażu Agnieszki Czyżewskiej-Jacquemet z Radia Lublin „Człowiek śpiewający sercem”. To opowieść przedstawiająca historię Ashota Martyrosyjana z Armenii, któremu śpiew dał sławę, a w Polsce pozwolił przetrwać najcięższe chwile. W myśl kaukaskiej tradycji śpiewak, tak jak poeta, nie jest zwykłym człowiekiem, lecz ma duchowy dostęp do sfer nadprzyrodzonych. Jego śpiew zawiera w sobie element magiczny, może wpłynąć na ludzki los, wytłumaczyć porządek świata. Ashot Martyrosyjan dar śpiewu otrzymał od swoich przodków. Od dziecka pieśń prowadzi go przez życie.
Mamy nadzieję na kolejne odsłony naszego ogólnopolskiego cyklu. Zbieramy siły 🙂 Trzymajcie kciuki!